23 maja 2025

Astrologia jako Enigma

 Kiedy oglądałam film Bogusława Wołoszańskiego o Enigmie, niemieckiej maszynie szyfrującej z czasów II wojny światowej, nasunęło mi się pewne skojarzenie.

  

🌌 CZY NASZ HOROSKOP TO KOD?

Dzięki astronomii poznaliśmy planety i ich wzajemny układ na ziemskim nieboskłonie. Dzięki postępowi informatycznemu i dostępności darmowych programów astrologicznych, możemy dziś w kilka minut wygenerować gotowy wykres astrologiczny.

Ale odczytanie przyszłości na podstawie tych wykresów… to już zupełnie inna sprawa.
To przypomina próby odszyfrowania kodów Enigmy. 

Maszyna ta składa się z kilku mechanicznych wirników - jakby kół zębatych oraz z łącznicy, będącej plątaniną kabli. Przekłada tekst na szyfr możliwy do odczytania tylko przy użyciu analogicznej maszyny albo... wskutek mrówczej pracy polskich geniuszy matematyki.

 

⚙️ HOROSKOP JAK MASZYNA SZYFRUJĄCA 

W chwili naszych narodzin na niebie zapisuje się niepowtarzalny układ – konfiguracja planet, która już nigdy się nie powtórzy. To jak unikalny kod – nasz kosmiczny podpis. Ale ten kod to tylko potencjał.

Aby zrozumieć, co może się zrealizować, potrzebujemy więcej niż jednego wirnika. 

 

Ta grafika została stworzona za pomocą Blender przez img. - źródło Wikipedia
 

🧩 HOROSKOP URODZENIOWY TO DOPIERO POCZĄTEK 

Horoskop urodzeniowy to zaledwie pierwszy tryb naszej życiowej Enigmy.
Horoskop mundalny – czyli ten, który mówi o losach państw i ludzkości – to drugi tryb, który może zablokować lub wspomóc nasze indywidualne ścieżki.
Do tego dołączają się kolejne tryby, który pokazują naszą subtelną ewolucję z roku na rok:
dyrekcje prymarne – jako precyzyjne wskazania konkretnych wydarzeń;
następnie solariusz – czyli mapa naszego nowego astrologicznego roku, ukazująca możliwość zrealizowania się dyrekcji prymarnych;
lunariusz – to już szóste kółko zębate, pokazujące energię miesiąca.

Tranzyty nie są kolejnym trybem, ale łącznicą, plątaniną kabli, umożliwiającą działanie całego urządzenia – zaistnienie poszczególnych zdarzeń w naszym życiu.

Każdy z tych horoskopów to kolejny tryb skomplikowanej, kosmicznej maszyny.
Tylko uwzględniając je wszystkie we wzajemnych powiązaniach, możemy próbować odszyfrować wiadomość, jaką niosą dla nas gwiazdy.

 

Cały system jest dziełem wieków astrologicznej tradycji, zabranym w całość przez Jeane'a-Baptiste'a Morina, XVII-wiecznego geniusza matematyki i astrologii. Bez jego rad twórcy potęgi Francji – kardynałowie Richelieu i Mazarin - nie podejmowali żadnej ważnej decyzji.

POP Astrologii stanowcze NIE!


 

🌟HOROSKOPOWE PAPKI – CZYLI DLACZEGO BYK NIE ZAWSZE JEST BYKIEM

  Na pewno nie raz trafiliście w internecie na „poważne” artykuły o astrologii. Wiecie, takie, w których dowiadujemy się, że Byki powinny uważać na zdrowie (jakby nie każdy powinien), Wagi się zakochają, a Wodniki w końcu zrobią karierę, w szczególności w trzeciej dekadzie stycznia. Rybki są wrażliwe i oddane, a Raki boją się wychodzić z domu.

W tak ogólnie sformułowanym przekazie każdy znajdzie coś dla siebie. To nie astrologia – to pseudo-porady, papka bez treści.

 

☿️ MERKURY W RETROGRADACJI I ZMARSZCZKI Z WENUS?

 Albo te wszystkie dramatyczne nagłówki o Merkurym w retrogradacji, który rzekomo uniemożliwia podejmowanie rozsądnych decyzji, czy Wenus cofającej się tak mocno, że od tego robią się pryszcze i zmarszczki... Naprawdę?

To tak nie działa! Nie sprowadzajmy astrologii do jej kalekiej, jarmarcznej wersji.

🧬HOROSKOP TO NIE SZUFLADKA 

Sytuacja, w której wszystkim Bykom (albo komukolwiek innemu) naraz będzie się wiodło dobrze lub źle, jest statystycznie nieprawdopodobna – niezależnie od tego, gdzie wędrują planety. Nie możemy dzielić ludzi tylko na 12 znaków zodiaku. Tak samo jak nie możemy zakładać, że planety działają na każdego identycznie.

Nie wrzucajmy wszystkich Ryb do jednej sieci, ani nie zaganiajmy Byków do tej samej zagrody.

Właśnie przez tak uproszczone postrzeganie astrologii, zbiera ona tyle krytyki. A przecież każdy z nas jest inny – także astrologicznie. Określa nas nie tylko znak Słońca, ale też położenie Księżyca, Ascendent, obecność planet w domach horoskopu, aspekty między nimi… i bardzo wiele innych subtelnych czynników, które czynią nas niepowtarzalnymi.

 

📚 ASTROLOGIA BYŁA NAUKĄ – I TO DLA ELIT

 Astrologia to wiedza mająca tysiące lat. Korzystali z niej władcy – europejscy i arabscy – i płacili za nią niemało. Ba! Zajmowali się nią także uczeni – tacy jak Kopernik, Newton czy Morin - profesor matematyki w paryskim College Royal. Czy owi władcy, płacący złotem za konsultacje astrologów, byli naiwni? Brnęli po omacku? A może to krytycy nie do końca wiedzą, co krytykują?

🌈 OTWARTY UMYSŁ ZAMIAST SZYBKIEGO OSĄDU

 Czy możemy ocenić adaptację książki, której nie znamy? Otwórzmy umysł. Lepiej powiedzieć „nie rozumiem, więc się nie wypowiadam”, niż „nie rozumiem, więc to nieprawda”.

Czy wszyscy dokładnie wiemy, jak działają nasze zmysły? Czy umiemy przekazać innym, co czujemy? Czy potrafimy opisać kolory osobie niewidomej, albo dźwięki – osobie niesłyszącej? Czy każdy z nas czuje tak samo?

No właśnie...

Wilhelm Wulff - sensacja XX wieku

 

Widzieliście świetną serię Bogusława Wołoszańskiego pt. „Sensacje XX wieku”?

                              Astrolog - Sensacje XX wieku (źródło: materiały prasowe). 


 

Krzysztof Pieczyński w roli Wilhelma Wulffa 
Marek Kalita jako Heinrich Himmler
źródło materiały prasowe 
 

Jeden z moich ulubionych odcinków nosi tytuł „Astrolog” i jest poświęcony wybitnemu austriackiemu astrologowi Wilhelmowi Wulffowi. Program dotyczy wojennych dziejów tego niezwykłego człowieka, ale sięgnęłam nieco głębiej – do jego osobistych wspomnień zawartych w książce „Zodiak i Swastyka”.

                                             źródło Wikipedia
 

„Chociaż zawsze interesowałem się astrologią, do tej pory miałem tylko przebłyski odpowiedzi na moje liczne pytania na jej temat i na temat innych peryferyjnych sfer ludzkiej wiedzy. Teraz, w Palazzo di Brera, stanąłem twarzą w twarz z pismami astrologicznymi największych średniowiecznych i starożytnych naukowców. Astrologia nie zawsze była źle postrzegana. W starożytności nie była nawet uważana za naukę tajemną; w rzeczywistości stanowiła podstawę rozwoju astronomii.”

📚 POCZĄTKI OLŚNIENIA 

Książki astrologiczne znalezione w Palazzo di Brera, w czasie włoskich studiów, zainteresowały Wulffa bardziej niż dzieła sztuki. Zauważył, że już starożytni uczeni wnioskowali, iż skoro można przewidzieć zmiany pór roku, to może i inne wydarzenia – te, od których zależy los każdej żywej istoty.

🌠 ASTROLOGIA NAUKĄ?

Od starożytności aż do początku ery nowożytnej spotykamy wybitnych astronomów, którzy byli również astrologami: Ptolemeusza, Pierre'a d'Ailly'ego, Johannesa Keplera i Jeane'a – Baptiste'a Morina de Villefranche'a (Morinusa). Wulff był zdumiony trafnością prognoz Keplera zawartych w horoskopie Wallensteina – wodza z czasów wojny trzydziestoletniej.

Badanie horoskopów wybitnych ludzi minionych epok i porównywanie ich z danymi historycznymi, a także analiza astrologiczna krewnych i przyjaciół, przekonały Wulffa, że astrologia to nie zbiór starożytnych przesądów, lecz wiedza, która pomaga w analizie osobowości i może pomóc w przewidywaniu rzeczy przyszłych.

Wulff w swoich badaniach przechodził od doświadczeń do przekonania, a nie odwrotnie. Można powiedzieć, że nie prowadził badań pod założenia, ale wyciągał wnioski z obserwacji, i dopiero na ich podstawie tworzył założenia.

 

⚠️ASTROLOGIA I POLITYKA

Jego zaangażowanie w poszukiwanie i odkrywanie tajemnic życia zapisanych w konstelacjach planetarnych przyniosło mu rozgłos – a za rozgłosem przyszły kłopoty. Naziści nie akceptowali niezależnej działalności astrologicznej.

Szczególne wrażenie wywiera opis rozmowy astrologa z katem – Heinrichem Himmlerem. Okazuje się, że Himmler znał się nieco na astrologii i zakazał jej… ze strachu przed politycznymi skutkami niekorzystnych prognoz. Astrologowie mogli albo służyć Trzeciej Rzeszy, albo zniknąć.

„W Trzeciej Rzeszy musimy zakazać astrologii” — kontynuował Himmler. „Ci, którzy łamią nowe przepisy, muszą liczyć się z zamknięciem w obozie koncentracyjnym do zakończenia wojny. Nie możemy pozwolić, by astrologowie wykonywali swoje powołanie, z wyjątkiem tych, którzy pracują dla nas. W państwie narodowosocjalistycznym astrologia musi pozostać privilegium singulorum. Nie jest dla szerokich mas.”

Naziści byli szczególnie zainteresowani okultyzmem, astrobiologią i geopolityką. Astrologia była traktowana jako coś niebezpiecznego – coś, co może mieć realną moc oddziaływania.

Do niedawna studiowanie astrologii było bardzo trudne. Wymagało opanowania greki, łaciny, wyższej matematyki i astronomii. Dziś mamy programy komputerowe, które wyręczają nas w żmudnym liczeniu i nakładaniu pozycji planet na wykres. Ale pytania, które zadawał sobie Wulff, pozostały aktualne.

🧭 WULFF – POSZUKIWACZ, NIE PROROK 

Wilhelm Wulff nie był magiem ani prorokiem. Był poszukiwaczem. Szukał sensu tam, gdzie inni widzieli tylko chaos – wśród linii wykresów, w rytmach planet, w historii ludzkości i w przeznaczeniu jednostki.

Jego historia przypomina nam, że astrologia – ta „peryferyjna sfera wiedzy” – może być drogą do zrozumienia nie tylko świata, ale i siebie. Nawet w najciemniejszych czasach, pod największą presją, niebo wciąż wiele mówiło tym, którzy potrafili je czytać.


Jak to się zaczęło i skąd ten dziwny pomysł o zajęciu się astrologią




 

🔭PRAPOCZĄTKI

 Dawno dawno temu, czyli za komuny, w latach osiemdziesiątych, mała Ewa znalazła wśród książek piękny kalendarz.

Były tam, ułożone z gwiazdek, znaki zodiaku z łacińskimi nazwami.

Ewa lubiła się uczyć, więc wkuła te wszystkie 12 nazw po łacinie. I pamięta je do tej pory.

Potem pojawiły się zeszyty o każdym ze znaków autorstwa Leszka Szumana.

Ewa była bardzo dumna z tego, że jest Wodnikiem (łac. Aquarius), a tam było napisane, że Wodnik nie znosi głupoty i tępego sposobu myślenia. Pierwsza trafiona prognoza?

Potem pojawiły się książki o astronomii - które czytała, chociaż były nieco za trudne. Marzyła o własnym teleskopie. Tata Ewy zrobił teleskop z rur od odkurzacza i soczewek - coś w stylu Adam Słodowego „Zrób to sam”. Udało się nawet zobaczyć kratery na Księżycu!

📚POWAŻNE LEKTURY

Nieco starsza Ewa próbowała czytać „Mandalę życia” autorstwa L. Weresa i R. Prinkego, ale była za trudna. Potem znalazła książki von Pronaya i spróbowała opracować swój własny horoskop, licząc wszystko ręcznie, ponieważ jeszcze nie było programów do astrologii ani nawet Internetu.

Później, już na studiach poszła do Donki Madej i dostała swój pierwszy prawdziwy horoskop.

 

🧬PIERWSZE KROKI

Niedługo potem w jednym z pism komputerowych szwagier Ewy znalazł płytę CD z darmowym programem Astro Mart - i to było już coś.

Ewa zaczęła robić proste horoskopy bazujące na leksykonach Konaszewskiej- Rymarkiewicz i von Pronaya.

🌀CIĄG DALSZY NAPISZE ŻYCIE

Ale wreszcie dowiedziała się, że horoskopy sporządza się całkiem inaczej i korzystanie z leksykonów lub z popularnych stron o astrologii to tylko mały i w dodatku pierwszy kroczek na drodze ku prawdziwej astrologii. A to już zupełnie inna historia…