22 lutego 2026

Czy kapłani egipscy wróżyli faraonom z tarota?

 

Krótka odpowiedź brzmi: nie. Dłuższa jest znacznie ciekawsza, ponieważ prowadzi nas nie do Egiptu faraonów, lecz do Europy XVIII wieku.

Antoine Court de Gébelin w 1781 roku, w swoim monumentalnym dziele "Le Monde primitif" ogłosił, że tarot jest ocalałą „księgą starożytnych Egipcjan”, symbolicznym zapisem ich religii, filozofii i wiedzy kosmologicznej. Był to człowiek Oświecenia: wykształcony erudyta, poliglota i historyk. Nieuchronnie pojawia się pytanie, jak mógł wpaść na taki niezwykły pomysł, pisząc "...jeżeli ogłosić, że istnieje jakaś księga starożytnych Egipcjan, księga niestrawiana przez płomienie, które pochłonęły wspaniałe egipskie księgi, księga, która zawiera doktryny odnoszące się do wielu interesujących dziedzin, każdy pośpiesznie rzuciłby się do studiowania tak bezcennego, wspaniałego znaleziska...". Gébelin w tym samym dziele  wspomina, że pewnego razu grał ze swoimi znajomymi w karty tarota (pierwotnie do tego służyły). Znajomi poprosili go, żeby przyjrzał się wnikliwiej obrazkom.  On tak dokładnie je przeanalizował, że zobaczył w nich historię Egiptu. No, ale Europa nie miała wówczas dostępu do egipskich tekstów religijnych. Ten starożytny kraj znano głównie w interpretacji autorów grecko-rzymskich, takich jak Herodot, Plutarch czy Diodor Sycylijski, oraz przez literaturę hermetyczną, przypisywaną postaci Hermesa Trismegistosa (będę jeszcze o nim pisać). Hrabia de Mellet w eseju dołączonym do wspomnianego wyżej dzieła, poszedł jeszcze dalej, konstruując wizję „Księgi Tarosz”, dzieła egipskiego boga Thotha (utożsamianego z greckim Hermesem), które zostało przekazane ludzkości w formie obrazów. Tych właśnie kart używali (według Melleta oczywiście) egipscy kapłani do interpretacji snów, znaków i wydarzeń. Istotną rolę w micie egipskiego tarota odegrała także tzw. Tablica Izydy (Tabula Bembina). Jest to rzymski relief z I wieku n.e., wykonany z brązu i srebra, przedstawiający sceny kultowe i bóstwa w stylu inspirowanym Egiptem. Przez wieki uchodził za autentyczny zabytek egipskiej mądrości, co sprzyjało fantazjom okultystycznym. Court de Gébelin próbował dopatrywać się na niej symboli znanych z tarota, takich jak potrójny krzyż z berła Papieża, lecz dokładna analiza nie potwierdza ich istnienia. Tablica owszem zawiera motywy egipskie, ale przetworzone w stylu niezgodnym z kanonem sztuki faraońskiej, a znaki przypominające hieroglify są raczej ornamentalnymi imitacjami i nie tworzą żadnego tekstu.  

Kolejny etap rozwoju tej narracji wiąże się z działalnością Jean-Baptiste Alliette (1738–1791), znanego pod pseudonimem Etteilla. Był to francuski kartomanta i autor pierwszego systematycznego podręcznika wróżenia z tarota. Twierdził on, że tarot został stworzony przez siedemnastu egipskich magów pod przewodnictwem Hermesa Trismegistosa, spisany na złotych tablicach i ukryty w świątyni Ognia w Memfis. Etteilla przypisywał sobie pierwszeństwo w odkryciu „prawdziwego” znaczenia tarota nazywanego Księgą Thota. Kontynuator tych poglądów Éliphas Lévi uważał tarot za najdoskonalszą ze wszystkich ksiąg, klucz do proroctw i dogmatów, przypisując jego autorstwo Hermesowi Trismegistosowi, którego umieszczał w czasach biblijnego Henocha. Choć dopuszczał wróżebne zastosowanie kart, traktował je jako funkcję drugorzędną. Istotą tarota miały być uniwersalne prawdy symboliczne. Lévi twierdził nawet, że człowiek zamknięty w więzieniu, mając do dyspozycji wyłącznie tarot, mógłby w ciągu kilku lat osiągnąć wiedzę uniwersalną i rozprawiać na każdy temat z niewyczerpaną elokwencją. (Twierdzenie to przypomina klasyczną tezę o nieskończonej liczbie małp, które w nieskończonym czasie mogłyby napisać wszystkie dzieła Szekspira). Dodatkowo Lévi także powołuje się na Athanasiusa Kirchera który badał Tablicę Izydy. 

Te wszystkie uczone wywody i interpretacje miały miejsce przed odnalezieniem Kamienia z Rosetty, który był kluczowy przy odczytaniu hieroglifów przez Champolliona w 1822 r.

Tymczasem w Egipcie faraonów nie istniały karty ani do wróżenia ani do gry. Funkcjonowały natomiast ostrakony (gliniane skorupki do notatek) i pojedyncze kartki papirusowe, a w późnej starożytności kodeksy, lecz był tam tekst nie obrazki. Egipska dywinacja opierała się na interpretacji snów, wyroczniach świątynnych i obserwacjach zjawisk przyrodniczych. 

Karty tarota pojawiają się dopiero w XV-wiecznych Włoszech jako gra dworska.

Mit egipskiego pochodzenia tarota przetrwał, ponieważ odpowiadał potrzebie autorytetu. Nowożytni autorzy przywykli do modelu religii księgi. Skoro Egipt był tak potężną cywilizacją,  musiał posiadać własną „Biblię”. Ponieważ nie istniał jeden kanoniczny tekst, rolę tę przypisano tarotowi. W ten sposób Egipt stał się symbolicznym źródłem legitymizacji tej szczególnej talii.

Największy paradoks polega na tym, że Gébelin całkowicie się mylił, a jednak wpłynął na historię tarota bardziej niż ktokolwiek przed nim. Nie odkrył starożytnej księgi, lecz stworzył ideę. To ona pozwoliła okultystom XIX i XX wieku traktować tarot w sposób szczególny. Co istotne, gdy w XIX wieku część z nich zaczęła dostrzegać słabość egipskiej hipotezy, nie zrezygnowano z idei starożytnego rodowodu tarota. Zamiast tego pojawiło się powiązanie kart z Drzewem Życia i kabałą. 

Historia tarota okazuje się więc historią kolejnych prób nadania mu możliwie najstarszego i najbardziej prestiżowego pochodzenia. Gdy upadała jedna teoria, pojawiała się następna. Egipt ustępował miejsca kabale, a autorytet starożytności zastępowano autorytetem tradycji ezoterycznej.

W kolejnym wpisie przyjrzę się właśnie tej kabalistycznej reinterpretacji tarota: skąd się wzięła, kto ją rozwinął i czy ma jakiekolwiek historyczne podstawy. 


Bibliografia:

Rafał T. Prinke, Tarot. Dzieje niezwykłej talii kart, wydanie II, Wydawnictwo FOSFOROS, Lydney 2025 

Donald Tyson (red.), Tarot w pismach wybitnych okultystów z XVIII, XIX i XX wieku, przeł. Bartłomiej Kotarski, red. nauk. Anna Brzezińska, Wydawnictwo Kobiece / Illuminatio, 2022.

Erik Hornung, Egipt ezoteryczny. Tajemna wiedza Egipcjan i jej wpływ na kulturę Zachodu, przeł. i red. nauk. Andrzej Niwiński, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2025 

Andrzej Niwiński, Mity i symbole starożytnego Egiptu, Warszawa 1992.

Andrzej Niwiński, Bóstwa, kulty i rytuały starożytnego Egiptu, Warszawa 1993.


09 lutego 2026

Starożytny Egipt: Między Maa't a astrologią

 



W starożytnym Egipcie porządek świata, Maʿat, nie był abstrakcyjną ideą, lecz realnością, którą należało nieustannie podtrzymywać jako niezmienny ład społeczny i kosmiczny. Istnienie świata nie było dane raz na zawsze, lecz wymagało ciągłego odnawiania poprzez rytuał, kult oraz prawowitą władzę królewską. Słońce nie „wschodziło” samo; przeciwnie, każdego dnia musiało być obudzone do życia przez faraona lub, w jego zastępstwie, przez najwyższego kapłana stolicy państwa.

Wnikliwymi obserwatorami nieba byli kapłani godzinowi unud, którzy śledzili czas za pomocą obserwacji gwiazd oraz zegarów słonecznych i wodnych, by w odpowiedniej chwili dać sygnał do rozpoczęcia ceremonii. Specjaliści–astronomowie prowadzili obserwacje na dachach świątyń, rejestrując położenie ciał niebieskich. Zauważyli, że co dziesięć dni, tuż przed wschodem Słońca, na wschodnim niebie pojawia się nowa grupa gwiazd. Na tej podstawie podzielili rok na trzydzieści sześć dziesięciodniowych okresów, zwanych dekanami.

Wzmianki o dekanach pojawiają się już w Tekstach Piramid, jednak w pełni potwierdzony i uporządkowany system rozwija się dopiero w Pierwszym Okresie Przejściowym oraz w Średnim Państwie. Głównym źródłem są tu sarkofagi z Asjut. Dekany nie były jednak narzędziem interpretacji losu jednostki, lecz elementem kosmicznej miary czasu.

Wiedza astronomiczna miała znaczenie fundamentalne, ponieważ od heliakalnego wschodu gwiazdy Sothis (Syriusza) rozpoczynał się w czasach Starego Państwa coroczny, kluczowy dla funkcjonowania Egiptu wylew Nilu, decydujący o żyzności ziemi i trwaniu państwa. Z biegiem stuleci moment heliakalnego wschodu Syriusza i faktyczny początek wylewu Nilu, na skutek precesji, stopniowo się rozchodziły. Z kolei brak lat przestępnych sprawił, że początek roku kalendarzowego stopniowo przesuwał się względem heliakalnego wschodu Syriusza (Sothis). (Heliakalny wschód oznacza pierwsze widoczne pojawienie się gwiazdy na porannym niebie, tuż przed wschodem Słońca, po okresie jej niewidoczności spowodowanej bliskością Słońca na niebie)

Rozjazd między kalendarzem a rytmem przyrody nie był jednak postrzegany jako zagrożenie dla porządku świata; kalendarz cywilny pozostał nieskorygowany. Nie utożsamiano wówczas układu nieba w chwili narodzin z losem człowieka. Skoro czas postrzegano jako koło, a świat nieustannie powracał do swojego początku, nie istniała potrzeba przewidywania przyszłości jednostki.

Obserwacja nieba nie jest bowiem równoznaczna z próbą odczytywania losu z gwiazd. To Mezopotamia jako pierwsza dostrzegła związek między ruchami planet a losem królów, a filozofia grecka wprowadziła pojęcie losu jako kosmicznej konieczności. Na tym gruncie wyrosła astromagia, zakładająca możliwość odwrócenia losu poprzez rytuały, techniki medytacyjne i symboliczne wznoszenie się ku gwiazdom w celu zmiany niekorzystnych zapisów.

Różnica między Egiptem a Mezopotamią jest w tym punkcie zasadnicza. W Mezopotamii planety nie tylko nosiły imiona bogów, lecz były bogami, a ich wpływ na świat ziemski miał religijne umocowanie. W Egipcie natomiast bogowie nie byli jednoznacznie utożsamiani z planetami. Takie identyfikacje pojawiły się dopiero w interpretacjach greckich, próbujących zestawić egipski panteon z własnym.

Proces przejścia ku astrologii był stopniowy. Najpierw dekany zaczęły przyjmować postać istot opiekuńczych, powiązanych z losem i ciałem. Następnie w Egipcie pojawił się zodiak, zapożyczony z tradycji babilońskiej i przetworzony w duchu egipskim. W okresie rzymskim rozwinęła się astrologia predykcyjna.

Monumentalnym świadectwem tej przemiany jest zodiak z Dendery, relief z późnego okresu ptolemejsko-rzymskiego. Przedstawia on dwanaście znaków zodiaku w formie znanej z tradycji babilońsko-greckiej, ujętych jednak w egipski język religijny. Obok znaków pojawiają się dekany, planety oraz bóstwa opiekujące się kosmosem. Zodiak nie zastępuje egipskiej kosmologii, lecz zostaje w nią włączony jako nowy sposób przedstawienia porządku świata. Nie jest to narzędzie prywatnych horoskopów, lecz teologiczny obraz kosmosu jako uporządkowanej całości.

Wraz z upadkiem niezależnego państwa, obcymi podbojami oraz włączeniem Egiptu w świat hellenistyczny, a następnie rzymski, historia przestała być doświadczana jako cykl nieustannego powrotu. Zanikł porządek, dotąd gwarantowany na ziemi przez faraona i rytuał. W schyłkowym okresie dziejów Egiptu, wraz ze wzrostem wpływów obcych kultur, zwłaszcza greckiej, Egipcjanie otworzyli się na astrologię. Ciało ludzkie zaczęło być postrzegane jako odbicie struktury nieba, a los biologiczny jako wpisany w porządek kosmosu. Astrologia stała się odpowiedzią na świat, który przestał powracać w niezmiennym rytmie, oraz na historię, która przestała „kołem się toczyć”. Gwiazdy przejęły funkcję, którą wcześniej pełniły rytuał, kalendarz i władza królewska.

Nie była to jednak nauka tak bardzo starożytna, jak chcieli ją widzieć Grecy i jak do dziś bywa przedstawiana w niektórych publikacjach.


BIBLIOGRAFIA

Hornung, Erik, Egipt ezoteryczny. Tajemna wiedza Egipcjan i jej wpływ na kulturę Zachodu, wyd. 1, Warszawa 2025, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.

Niwiński, Andrzej, Mity i symbole starożytnego Egiptu, wyd. 2 poprawione i uzupełnione, Warszawa 1992, Wydawnictwo Pro Egipt.

Niwiński, Andrzej, Bóstwa, kulty i rytuały starożytnego Egiptu, Warszawa 1993, Wydawnictwo Pro Egipt.