Pokazywanie postów oznaczonych etykietą astrologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą astrologia. Pokaż wszystkie posty

03 września 2026

Jak pracuję nad horoskopem i czym różni się moja metoda od metod innych astrologów


Analizuję horoskopy już od dłuższego czasu i przez ten czas przeczytałam wiele książek poświęconych astrologii. W pewnym momencie zaczęło mnie jednak uderzać jedno: bardzo często to, co widziałam w rzeczywistych horoskopach, nie zgadzało się z prostymi zasadami przedstawianymi w podręcznikach.

Analizowałam horoskopy ludzi znanych, którzy osiągnęli sukces, i  nie zawsze wynikało z nich, że powinni go osiągnąć. Niekiedy planety, które według podstawowych zasad miały odpowiadać za powodzenie, miały naprawdę słabą pozycję w momencie urodzenia.

Zdarzała się również sytuacja odwrotna. Patrzyłam na horoskopy zwykłych ludzi i widziałam na przykład bardzo dobrze postawionego Merkurego, choć trudno było uznać, że dana osoba wyróżnia się szczególną sprawnością intelektualną.

Zaczęłam więc zadawać sobie pytanie: co tu się właściwie nie zgadza?

Coraz wyraźniej widziałam, że samo stwierdzenie, iż planeta jest silna, słaba, dobrze albo źle położona, nie wystarcza do rzetelnej interpretacji horoskopu. Nie wystarcza również przypisanie jej określonego znaczenia tylko dlatego, że z natury symbolizuje pewne rzeczy.

Merkury może mieć związek z intelektem, ale to jeszcze nie znaczy, że w każdym horoskopie będzie przede wszystkim tego właśnie dotyczył.

I właśnie tutaj metoda Morinusa* zaczęła dawać mi odpowiedź.

W jego systemie znaczenie planety zależy nie tylko od jej naturalnych właściwości czy siły, lecz również od tego, do czego zostaje ona zdeterminowana w konkretnym horoskopie. Trzeba więc patrzeć na jej położenie w domu, władztwa, aspekty, dyspozytorów oraz związki z innymi elementami horoskopu.

Dopiero wtedy można próbować ustalić, czego rzeczywiście dotyczy jej działanie.

Pojawił się jednak jeszcze jeden problem.

Nawet prawidłowo odczytany horoskop urodzeniowy nie jest prostą listą wydarzeń, które muszą się wydarzyć.

Człowiek może mieć w horoskopie wskazania sprzyjające posiadaniu licznego potomstwa, a jednak wybrać życie ascetyczne i zrezygnować z założenia rodziny. Może mieć predyspozycje do kariery, ale znaleźć się w takich warunkach życiowych, które nie pozwolą mu ich wykorzystać. Może mieć wskazania sprzyjające dalekim podróżom, a jednocześnie nie posiadać środków, które umożliwiłyby ich realizację.

Nie oznacza to, że horoskop „się nie sprawdził”.

Oznacza raczej, że przyczyny wskazywane przez horoskop nie działają w próżni. Ich skutki zależą również od innych przyczyn, okoliczności i zdarzeń. Jedno wydarzenie może zmienić dalszy bieg życia i uniemożliwić realizację czegoś, co w innych warunkach mogłoby się wydarzyć.

Horoskop urodzeniowy pokazuje więc nie tyle gotową biografię, ile określony układ możliwości, predyspozycji i potencjalnych przyczyn. Aby zrozumieć, które z nich zostaną rzeczywiście uruchomione i kiedy może się to wydarzyć, nie wystarczy patrzeć wyłącznie na radix.

Potrzebne są również techniki prognostyczne.

I właśnie dlatego w swojej praktyce posługuję się metodą rozwiniętą przez Jeana-Baptiste’a Morina, zwanego Morinusem, a współcześnie przybliżoną i systematyzowaną przez Alekseya Borealisa*.

Nie interesuje mnie astrologia polegająca na mechanicznym przypisywaniu znaczeń pojedynczym planetom, znakom czy aspektom. Interesuje mnie próba zrozumienia całej struktury horoskopu: tego, co dana planeta rzeczywiście oznacza w konkretnym radixie, jakie możliwości wskazuje horoskop urodzeniowy oraz w jakich momentach te możliwości mogą zostać uruchomione.

Dopiero wtedy astrologia zaczyna być dla mnie spójnym systemem interpretacji, a nie zbiorem luźnych reguł.


*Jean-Baptiste Morin de Villefranche, zwany Morinusem (1583–1656) był francuskim matematykiem, lekarzem i astrologiem, a od 1630 roku profesorem matematyki w Collège Royal w Paryżu. Jego najważniejszym dziełem astrologicznym jest monumentalna Astrologia Gallica, opublikowana już po jego śmierci, w 1661 roku. Morinus stworzył rozbudowany i spójny system interpretacji horoskopu, w którym szczególne znaczenie ma determinacja planet oraz powiązanie horoskopu urodzeniowego z technikami prognostycznymi.

Alexey Borealis jest astrofizykiem i  astrologiem, zajmującym się przede wszystkim astrologią prognostyczną w wersji Morinusa i astrologią horarną. Studiował między innymi u Roberta Zollera i Johna Frawleya. W swojej pracy tłumaczy, systematyzuje i wykorzystuje metody opisane przez Morinusa, przedstawiając je w formie możliwej do zastosowania we współczesnej praktyce astrologicznej. 

26 marca 2026

Astrologia, Tarot i Kabała oraz ich powiązania w świetle nowożytnych interpretacji cz I

 

Poniższe ujęcie Drzewa Życia opiera się na interpretacji ezoterycznej rozwiniętej najpierw w kręgach chrześcijańskich badaczy, a następnie uzupełnionej przez dziewiętnastowiecznych ezoteryków. Nie jest to zatem rekonstrukcja Kabały(hebr. kabbalah oznacza przekazywanie) żydowskiej w sensie ścisłym, lecz jej późniejsze przekształcenie, w którym połączono ją z astrologią i Tarotem. Kabała, o której tu mowa, zachowuje język hebrajski i podstawowe pojęcia wywodzące się z tradycji żydowskiej, jednakże nie jest elementem życia religijnego judaizmu, lecz częścią zachodniej tradycji ezoterycznej.

W Księdze Rodzaju czytamy: „I rzekł Bóg: niech się stanie… i stało się”. Akt stwórczy dokonuje się przez słowo. Tradycja kabalistyczna wykonała krok dalej i zaczęła pytać, co właściwie oznacza to w praktyce. Skoro Bóg stwarza przez słowo, a słowo składa się z liter, to litery nie są jedynie znakami zapisu, lecz zasadami kształtującymi rzeczywistość. Dlatego w pismach kabalistycznych pojawia się przekonanie, że świat został uformowany poprzez litery i liczby.

Z tego samego sposobu myślenia wyrasta system sefirot, rozumianych jako stopnie emanacji boskiego światła. Światło „schodzi” od jedności ku niższym poziomom istnienia. Człowiek może jednak odwrócić ten ruch, wznosząc się od tego, co konkretne, ku temu, co stanowi źródło.

Zanim jednak Drzewo Życia ( (ec chajim) przyjęło znaną dziś formę, w wyobrażeniu kabalistów istniał model kosmosu zapisany alfabetem hebrajskim. W tradycji kabalistycznej pojawia się przekonanie, że święte litery hebrajskie istniały przed aktem stworzenia. Podzielono je na trzy litery matki, siedem liter podwójnych i dwanaście liter prostych.

W tym miejscu zaczyna się napięcie między tradycją a późniejszymi interpretacjami. W Kaba­le żydowskiej związki te mają charakter symboliczny i nie zawsze przyjmują formę zamkniętych tabel. W ujęciu ezoterycznym zostają one uporządkowane systemowo. Planety przypisuje się zarówno sefirotom, jak i niektórym ścieżkom, natomiast znaki zodiaku i żywioły przyporządkowuje się ścieżkom między sefirotami. Trzy litery matki wiązano z podstawowymi zasadami kosmicznymi, siedem liter "podwójnych" (czyli czytanych na dwa sposoby, zależnie od słowa) z planetami, a dwanaście prostych ze znakami zodiaku.

Mamy tu zatem podwójne powiązanie z planetami: przez sefiroty oraz przez niektóre ścieżki pomiędzy nimi. Żywioły i znaki zodiaku również zostają przypisane ścieżkom.

Trzy litery matki odpowiadają trzem podstawowym zasadom. Alef, א, łączona jest z powietrzem – ruach, czyli tchnieniem, duchem i wiatrem. Mem, מ, odpowiada wodzie(hebr. maim). Szin, ש, związana jest z ogniem(hebr esz). Pojawia się tu pytanie o ziemię. W tym ujęciu nie jest ona pierwotnym żywiołem, lecz rezultatem i utrwaleniem pozostałych zasad. To, co materialne, pojawia się na końcu procesu, a nie na jego początku. Dlatego w późniejszych interpretacjach to, co trwałe i uformowane, bywa łączone raczej z Saturnem niż z osobną „literą ziemi”. Saturn w astrologii klasycznej odpowiada za ograniczenie, strukturę i nadanie formy.

Na dalszym etapie sefiroty zaczęto wiązać z porządkiem planetarnym. Bina odpowiada Saturnowi, Chesed Jowiszowi, Gewura Marsowi, Tiferet Słońcu, Necach Wenus, Hod Merkuremu, a Jesod Księżycowi. Jest to układ zgodny z klasycznym porządkiem planet, od najwyższej sfery Saturna do najbliższego Ziemi Księżyca. Należy jednak pamiętać, że takie uporządkowanie w formie jednej, spójnej tabeli jest wynikiem późniejszej systematyzacji, a nie jednoznacznego przekazu źródłowego.

W późniejszej tradycji okultystycznej pojawiły się także przypisania Chochmy do Urana, a Keter do Neptuna. Nic dziwnego skoro włączono planety za Saturnem do astrologii to znalazły swe miejsce także w Drzewie Życia.

Natomiast w XIX wieku Hermetyczny Zakon Złotego Brzasku połączył dwadzieścia dwa Wielkie Arkana Tarota z dwudziestoma dwiema ścieżkami Drzewa Życia.

W kabalistycznym ujęciu rzeczywistość nie jest jednorazowym aktem stworzenia, lecz procesem przebiegającym etapami. Najniżej znajduje się poziom działania, czyli to, co już istnieje i się realizuje. Wyżej poziom formowania, gdzie nadawany jest kształt i struktura. Jeszcze wyżej poziom stworzenia, czyli zaistnienie idei. Na samym szczycie znajduje się poziom emanacji, gdzie jest czysta Jedność.

To, co widzimy jako gotową rzecz, jest końcem procesu, a nie jego początkiem. Każda forma ma swoje źródło wyżej: najpierw jako zasada, potem jako idea, następnie jako struktura, a dopiero na końcu jako rzeczywistość materialna.

Sefiroty opisują właśnie te etapy. Nie są rzeczami ani miejscami w dosłownym sensie, lecz sposobami, w jakie Jedność przechodzi w wielość. Keter oznacza Koronę, Chochma Mądrość jako impuls, Bina Zrozumienie jako nadanie formy. Chesed to rozszerzenie, Gewura ograniczenie, Tiferet harmonia. Necach oznacza działanie i trwałość, Hod porządkowanie i rozumienie, Jesod przekazanie, a Malkut konkretną realizację.

Szczególne miejsce zajmuje Daat, czyli Wiedza. Nie jest ona klasyczną sefirą, lecz stanem połączenia. Pojawia się wtedy, gdy impuls Chochmy i zrozumienie Biny rzeczywiście się spotykają.

Proces ten działa w dwóch kierunkach. Rzeczywistość powstaje poprzez stopniowe zstępowanie, natomiast człowiek może powracać ku źródłu poprzez poznanie i uporządkowanie. Dlatego przejścia na Drzewie Życia nie są drogami jednokierunkowymi.

W układzie sefirot widoczna jest także zasada równowagi. Impuls i forma prowadzą do poznania. Rozszerzenie i ograniczenie znajdują równowagę w harmonii. Działanie i porządek umożliwiają przekazanie dalej. Tiferet stanowi centrum tego układu i punkt integracji.

To rozróżnienie jest konieczne, aby nie pomieszać porządków. Żywioły nie znaczą tego samego co planety, planety nie znaczą tego samego co znaki, a karty Tarota nie są prostym obrazem sefirot. Każdy z tych systemów opisuje inny aspekt rzeczywistości.

Ta część jest wprowadzeniem, z konieczności więc jest nieco uproszczona. Celem moim jest naszkicowanie podstaw, na których oparły się późniejsze rodzaje Kabały.


Bibliografia

Kabała żydowska i jej interpretacje:

  • Gershom Scholem, Kabała i jej symbolika, Wydawnictwo Aletheia, Warszawa 2020
  • Marc-Alain Ouaknin, Tajemnice kabały, Wydawnictwo Cyklady, Warszawa 2006

Kabała hermetyczna i tradycja ezoteryczna:

  • Dion Fortune, Mistyczna Kabała, Wydawnictwo KOS, Warszawa 2020
  • Frater Barrabbas, Magiczna kabała, Wydawnictwo Illuminatio, Białystok 2024
  • Ewgenij Kolesow, Wprowadzenie do magii, Wydawnictwo Ars Scripti 2


19 marca 2026

Precesja, Zodiak i nieporozumienia w krytyce astrologii


W popularnych książkach astronomicznych często powtarza się zestaw argumentów przeciw astrologii. Oto co ostatnio na przykład przeczytałam w książce Z Merlinem przez wszechświat autorstwa Neila de Grasse Tyson. Autor tej publikacji zwraca uwagę na następujące fakty: wskutek precesji Słońce nie znajduje się już na tle tych samych gwiazdozbiorów co dwa tysiące lat temu. Oprócz dwunastu znaków istnieje konstelacja Wężownika, przez którą również przechodzi Słońce. Gwiazdozbiory mają nierówne rozmiary, a czas przebywania Słońca w ich obrębie jest różny.Na tej podstawie wysuwa wniosek, że astrologia „nie ma sensu”, ponieważ jej podział na dwanaście znaków nie odpowiada rzeczywistemu niebu.

                      Problem polega na tym, że jest to krytyka oparta na błędnym założeniu.


NA CZYM OPIERA SIĘ ASTROLOGIA KLASYCZNA

Astrologia w swojej klasycznej, tropikalnej formie nie operuje gwiazdozbiorami.

Operuje podziałem ekliptyki, czyli drogi Słońca na niebie, na dwanaście równych części po 30°. Jest to podział geometryczny. Punktem początkowym jest równonoc wiosenna, czyli 0° Barana. Nie jest to gwiazdozbiór, lecz punkt przecięcia ekliptyki z równikiem niebieskim.

W konsekwencji:

Istnienie Wężownika nie stanowi problemu.
Nierówność gwiazdozbiorów nie ma znaczenia.
Rzeczywiste położenie Słońca na tle gwiazd nie jest podstawą tego systemu.

Znaki zodiaku nie są gwiazdozbiorami.


CZYM JEST PRECESJA

Zjawisko precesji zostało opisane już w starożytności przez Hipparchosa z Nikei w II wieku przed naszą erą (jego prace zaginęły, ale znamy je z dzieł Ptolemeusza) Polega ono na powolnym przesuwaniu się osi obrotu Ziemi, spowodowanym oddziaływaniem grawitacyjnym Słońca i Księżyca na okolice równika.

Skutki tego zjawiska są następujące.

Punkt równonocy wiosennej przesuwa się względem gwiazd.
Ruch ten wynosi około 50,29 sekundy kątowej rocznie.
Jeden stopień przesunięcia zajmuje około 72 lat.
Pełny cykl trwa około 25 700 do 26 000 lat.

Oś Ziemi wykonuje przy tym ruch przypominający chwianie się wirującego bączka. W efekcie biegun niebieski zmienia swoje położenie. Obecnie wskazuje okolice gwiazdy Polarnej, a za około 12 000 lat będzie wskazywał Vegę.


SKUTEK PRECESJI

W wyniku precesji znaki zodiaku przestają pokrywać się z gwiazdozbiorami, od których wzięły swoje nazwy. Dziś znak Barana przypada na obszar gwiazdozbioru Ryb. Różnica wynosi około 24 stopni i stale rośnie.

Jest to fakt astronomiczny i nie budzi żadnych wątpliwości.


DLACZEGO TO NIE JEST ARGUMENT PRZECIW ASTROLOGII

Precesja nie zmienia ruchu Słońca ani cyklu pór roku. Zmienia jedynie układ odniesienia względem gwiazd.Astrologia tropikalna świadomie opiera się na cyklu rocznym, czyli na równonocach, przesileniach oraz zmienności światła i długości dnia.

Nie opiera się na gwiazdozbiorach.

Dlatego nie ma znaczenia, w jakim gwiazdozbiorze znajduje się Słońce.
Nie ma znaczenia liczba konstelacji przecinanych przez ekliptykę.
Nie ma znaczenia ich nierówna wielkość.

Zarzut, że znaki nie zgadzają się z gwiazdozbiorami, odnosi się do założenia, którego astrologia tropikalna nigdy nie przyjęła.


DWA PORZĄDKI: TROPIKALNY I SYDERYCZNY

Zodiak tropikalny jest związany z równonocami i cyklem rocznym. 

To zodiak syderyczny odnosi się do gwiazd stałych. 



Krytyka astrologii oparta na argumentach o Wężowniku, nierównych gwiazdozbiorach i przesunięciu znaków wynika z utożsamienia znaków z gwiazdozbiorami.

TO UTOŻSAMIENIE JEST BŁĘDNE

Astrologia klasyczna operuje własnym układem odniesienia, geometrycznym i sezonowym, a nie kartografią nieba ustaloną w XX wieku.

Można astrologię odrzucać.

Ale nie z tego powodu.

 

Źródła: Astrologia klasyczna tom I Siergiej Wroński

https://www.constellationsofwords.com/

wikipedia 

Obrazek Chat GPT ale prompt mój :-)